Prace Laureatów Międzyszkolnego Konkursu

Prace Laureatów Międzyszkolnego Konkursu „Bohaterom Powstania Styczniowego”, który odbył się w naszej szkole w dn. 8.03.2013r.

1

Tadeusz Ajdukiewicz „Obóz powstańców w lesie”

 

Opis obrazu  Tadeusza Ajdukiewicza „Obóz powstańców w lesie”

 

 

            Podczas wizyty w Muzeum Narodowym w Warszawie moja uwagę zwróciło jedno

z dzieł o tematyce  związanej z powstaniem styczniowym namalowane przez  Tadeusza Ajdukiewicza . Obraz pt. „Obóz powstańców w lesie” to olej na płótnie o wymiarach 41× 66 cm, który  powstał w 1875 roku.

Sytuacja przedstawiona na obrazie umieszczona jest w scenerii jesiennego lasu. Większość drzew liściastych wznosi ku górze poczerniałe konary z resztkami brunatnych liści. Smukłe młode sosny nadal szczycą się zielonymi koronami.

Na pierwszym planie przy pniu starego rosochatego drzewa  na polanie obozuje grupa powstańców. Dostrzegamy wyraźnie zarysowaną fakturę traw i drzew. Łagodny światłocień modeluje kontury postaci. Pięciu mężczyzn odpoczywa przy ognisku w przerwie między potyczkami  z wrogiem. Strój  powstańca znajdującego się w centralnym  miejscu na obrazie stanowi wyraźny akcent kolorystyczny. Biel płaszcza przepasanego brązowym skórzanym pasem  i czerwień rogatywki nasuwa skojarzenie z polskimi barwami narodowymi. Mężczyzna gestykuluje unosząc prawą rękę do góry. Inny  z powstańców siedząc opiera się plecami o pień drzewa. Głowę kieruje w  stronę towarzyszy i  przysłuchuje się rozmowie.

Obok niego leży wyciągnięty na brzuchu kolejny mężczyzna. Ma ciemną bluzę i oliwkowe spodnie, białą rogatywkę porzucił nieopodal w trawie. U jego boku połyskuje szabla, a przy butach ostrogi. Kolejny mężczyzna pilnuje lekko tlącego się ogniska. Obłoki delikatnego, białego dymu kontrastują z jego ciemna postacią. Piąty z grupy mężczyzn stoi oparty                          o drzewo spoglądając w milczeniu na swych towarzyszy. Nieopodal leży powstańczy ekwipunek- plecaki, torby, szabla.

Po prawej stronie obrazu tuż za kępa drzew, przy której pali się powstańcze ognisko, stoi biały koń. Jest to piękny, dorodny rumak. Za nim dostrzec można kilkadziesiąt innych białych i gniadych koni.

Po lewej stronie płótna ciągnie się las okalający polanę. Młode świerki, smukłe sosny i stare pnie drzew są świadkami trudów powstańczej wędrówki.

Na drugim planie można dostrzec kilku powstańców na koniach gotowych do drogi. Spowija ich niczym delikatna mgła dym z dogasających ognisk. Piaszczysta leśna wstęga drogi zdaje się niknąć w tle wśród jesiennego lasu w przebogatych odcieniach  brązu, szarości i ciemnej zieleni. Na obrazie dominują pastelowe, ciepłe barwy, które współtworzą nastrój spokoju i nadziei. Dzięki zastosowaniu perspektywy malarskiej i powietrznej malarz osiągnął wrażenie głębi. Pejzaż przedstawiony w oddali ma rozmyte, zacierające się  kontury.

To statyczna, otwarta  kompozycja, będąca  być może zapowiedzią krwawych i dynamicznych scen batalistycznych, w jakich przyjdzie wkrótce wziąć udział zmęczonym kilkumiesięczną walką powstańcom.

Scena ta poprzez swą codzienność, prostotę i realizm  doskonale obrazuje trudy powstańczego życia i przemawia do wyobraźni współczesnego, młodego Polaka.

Michał Maj, klasa 4

Szkoła Podstawowa nr 51 w Lublinie

 

Opiekunowie  Iwona Kwiatkowska-Fus- polonista

Mariusz Kowal – plastyk

 

 

 

 

 

 

 2

Michał Elwiro Andriolli „Walka powstańcza”

 

Bohaterom powstania styczniowego

 

„Pytasz się, synu, gdzie jest i jaka?

W niewymierzonej krainie leży,

Jest w każdym wiernym sercu Polaka,

Co o nią walczył, cierpiał i wierzył.”

Antoni Słonimski – „Polska”

Powstańcze echa

         Zapowiadał się zwykły, dość pochmurny dzień. Wstałam z łóżka wcześnie rano. Jak co dzień, otaczały mnie płótna, sztalugi, pędzle i unoszący się zapach farb. Mieszkanie, w którym żyję, przypomina nieco chaos. Inspiruje mnie do nowych dzieł malarskich, jakie tworzę w moim małym mieszkanku.

Po jakimś czasie chwyciłam pędzel, beret na głowę i zabrałam się do ulubionej czynności. Ku mojemu zdziwieniu, nawet ten nieład nie poddał mi pomysłu na obraz. Zdecydowanie musiałam szukać inspiracji gdzieś indziej. W jakim innym miejscu malarz czuje się  jak u siebie w domu, jak nie w muzeum malarstwa. Zarzuciłam płaszcz i czym prędzej wyszłam z mieszkania. Wiele niesamowitych arcydzieł przewinęło się przed moimi oczami. Jednak najbardziej mój wzrok przywiódł jeden obraz autorstwa Michała Elwito Andriolliego. W latach 1855-1858 studiował w Moskiewskiej Szkole Malarstwa i Rzeźby oraz w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, a od 1861 w Akademii Świętego Łukasza w Rzymie. Andriolli był rysownikiem, ilustratorem i malarzem, przedstawicielem romantyzmu. Brał udział w powstaniu styczniowym w oddziale Ludwika Narbutta, dlatego też namalował obraz pt. „Walka powstańcza”. Byłam zachwycona twórczością artysty, który potrafił na kawałku płótna świetnie zobrazować uczucia. Malarz zdecydowanie zastosował kompozycję zamkniętą, gdyż ból, cierpienie, a jednocześnie chęć walki za ojczyznę, były wyraźnie pokazane na twarzach powstańców z pola bitwy. Obraz był przedstawiony w charakterze dynamicznym. Dominowały zimne barwy, głównie brązy i czerń. Oddawało to ponurą atmosferę, jaka panowała w czasie powstańczych zmagań. Walka toczyła się z potężnym wrogiem, z Imperium Rosyjskim. Być może te czynniki zapowiadały klęskę, jaka czekała Polaków. Możemy również zauważyć, że po mistrzowsku zastosowano światłocień, który służy odtworzeniu trójwymiarowości świata na obrazie i perspektywę, dzięki którym „Walka powstańcza” wydawała się realistyczna. Szczególnie precyzyjnie została zastosowana perspektywa linearna. Pozwala pokazać trójwymiarową przestrzeń na dwuwymiarowej płaszczyźnie obrazu. Zbierające się ku horyzontowi linie prostopadłe powodują, że przedmioty wrysowane między te linie w miarę ich oddalania się, maleją. Malarz zastosował również perspektywę powietrzną. O zmianie barwy przedmiotów decyduje powietrze, które powoduje zmianę barw i zmniejsza ostrość przedmiotów znajdujących się w głębi obrazu.  W efekcie przedmioty, które są bliżej widzimy dokładnie ze szczegółami, a dalsze tracą na wyrazistości. Można też zauważyć układ kulisowy, ukazuje głębię poprzez odpowiednie ustawienie przedmiotów. Bliższe przedmioty, przysłaniają częściowo te, które znajdują się za nami. Przykładem są na pierwszym planie połamane i upadłe konary drzew, między którymi leżą polegli. Na drugim planie i w centrum obrazu umieszczony został oddział zaopatrzony w broń i konie. Moją uwagę skupił najprawdopodobniej dowódca, stojący na leżącym drzewie i trzymający broń skierowaną w górę. Inną intrygującą postacią na obrazie była kobieta w białej szacie, znajdująca się na drugim planie. Niewiasta ma uniesione ręce i stoi przed walczącymi, może próbuje ich powstrzymać, uchronić, a może porwać do walki ? Nie wiedziałam do końca jaką ona pełni rolę, ale myślę, że symbolizowała Anioła Stróża, który prowadzi powstańców przez najgorsze. Akcja dzieje się w lesie, dlatego też znaczną część obrazu stanowią ogołocone drzewa, spowite śniegiem. W tle, w lewym górnym rogu można dostrzec dom oraz zarysy gór. Jednak wszystko jest zamglone i niewiele więcej jesteśmy w stanie zobaczyć. Wszystkie szczegóły zostały dopracowane. W tym momencie wiedziałam, że już nie muszę szukać inspiracji. Mój wewnętrzny głos mi powiedział:

– Jestem pewna czego chcę, teraz stworzę coś równie pięknego, wzniosłego! Do dzieła!

Późnym wieczorem wróciłam do domu. Tym razem miałam pomysł, więc zabrałam się do pracy nad moim dziełem o powstaniu styczniowym. Chwyciłam pędzel, zanurzyłam go w czarnej jak smoła akwareli. Pierwsze drzewa, galopujące konie, walczący powstańcy nie wyglądały zachęcająco, ale z czasem wszystko nabierało kolorów. Zdecydowałam się na dynamiczny charakter obrazu. Walka powinna wyglądać jak prosto z pola bitwy. Na pierwszym planie płótna znalazł się czarny rumak, pędzący jak strzała daleko przed siebie. Za nim gnali styczniowi powstańcy, powalający wrogów. W tle szybkimi ruchami pędzla naszkicowałam płaczące drzewa, rannych żołnierzy i broń. Mgła i czarny śnieg na moim obrazie miały podkreślić atmosferę panującą w powstaniu. Tak właśnie moja interpretacja powstania styczniowego zawisła na ścianie tegorocznej wystawy.

 

Gabriela Laskowska

Gimnazjum nr 19

nauczyciel Ewa Grodecka

 

lublin 2013 konkurs powstanie styczniowe 

 

 

Może Ci się również spodoba